Czy potrzebne jest wyznaczenie służebności przez geodetę? Taka wątpliwość pojawiła się w głowie pana Roberta.
Przed laty dostał on widokową działkę od swojego dziadka. Działka była niezabudowana.
Pan Robert uwielbiał przyjeżdżać na nią, aby podziwiać z niej panoramę Tatr. Z czasem postanowił wybudować na niej domek letniskowy.
Problemem okazał się brak dostępu działki pana Roberta do drogi publicznej. Droga, która prowadziła do działki, należała bowiem do sąsiada.
Zgodził się on jednak za niewielką opłatą ustanowić służebność przechodu i przejazdu. Służebnością obciążona miała zostać cała działka drogowa.
Wyznaczenie służebności przez geodetę kosztowałoby pana Roberta kilka tysięcy złotych. Dlatego też chciał on uniknąć tego wydatku.
Wyznaczenie służebności przez geodetę przy ustanowieniu służebności w drodze umowy
Służebność gruntową możesz ustanowić w drodze umowy. Prawo wymaga złożenia przez właściciela ustanawiającego służebność gruntową oświadczenia w formie aktu notarialnego.
Osoba, na rzecz której ustanowiona ma być służebność, może natomiast złożyć swe oświadczenie w sposób dowolny. W praktyce obydwie strony umowy składają swe oświadczenia woli w formie aktu notarialnego. Więcej na ten temat możesz przeczytać w TYM artykule.
Czytaj dalej >>>
Po co mi wykreślenie służebności z księgi wieczystej! Przez wiele lat uważał tak pan Jan. Przed laty nabył on działkę w Beskidach.
Znajdował się na niej letniskowy domek. Obciążona była jednak ona służebnością przechodu i przejazdu na rzecz każdoczesnego właściciela sąsiedniej działki.
Sąsiad od wielu lat ze służebności nie korzystał. Tak naprawdę to od ponad 20 lat nie było go nawet na działce.
Ta sytuacja odpowiadała przez długi czas panu Janowi. Spędzał on na działce każdy weekend.
Pomimo że służebność wygasła z mocy pan Jan nie robił nic, aby wykreślić służebność ze swej księgi wieczystej. Z biegiem lat coraz rzadziej jeździł on w Beskidy.
Gdy przeszedł już na emeryturę, postanowił działkę sprzedać. Nagle problemem okazała się wpisana do księgi wieczystej służebność.
Czytaj dalej >>>
Służebność a brama wjazdowa to problem, który często pojawia się w stosunkach sąsiedzkich.
Doświadczył go pan Kamil. Parę lat temu kupił on nieruchomość na południu kraju. Postanowił na niej wybudować dom.
Ponieważ działka nie miała bezpośredniego dostępu do drogi publicznej konieczne było ustanowienie służebności.
Sprzedający nieruchomość pan Maciej ustanowił na niej służebność gruntową przejazdu i przechodu.
W wyniku ustanowienia służebności pan Kamil miał prawo przechodzić i przejeżdżać do swej nieruchomości pasem o szerokości 4,5 przez działkę pana Macieja. Pan Kamil wkrótce postawił dom i bez przeszkód dojeżdżał do niego pasem służebnym.
Problem pojawił się gdy pan Maciej ogrodził teren swej nieruchomości i postawił bramę wjazdową od strony drogi publicznej. Pan Kamil dostał od sąsiada pilota do bramy wjazdowej.
Czytaj dalej >>>
Należy mi się odszkodowanie za naruszenie służebności! Taka myśl pojawiła się w głowie pana Jacka. Kupił on mieszkanie położone w niewielkim mieście.
Przed zakupem deweloper zapewniał pana Jacka, że każde mieszkania będzie miało przypisane miejsce do parkowania samochodu.
Okazało się, że ustanowiona została służebność przejazdu i przychodu przez grunt przylegający do budynku, w którym zamieszkał pan Jacek.
Przez kilka lat parkował on swój samochód na parkingu, znajdującym się na gruncie obciążonym służebnością.
Nagle deweloperowi zaczęło to przeszkadzać. Ogrodził teren, postawił szlabany i zaczął domagać się od mieszkańców budynku opłat za parkowanie.
Pan Jacek nie zamierzał płacić deweloperowi za parkowanie. Uważał on, że służebność obejmuje również prawo do parkowania samochodu. Postanowił skierować do sądu pozew o ochronę służebności.
Czytaj dalej >>>
Czy możliwe jest połączenie spraw o służebność? Czy muszę składać odrębny wniosek? Takie pytania zadawał sobie pan Zygmunt.
Parę lat temu dostał on od rodziców widokową działkę w Wiśle. Chciał na niej wybudować dom. Marzyło mu się bowiem spędzanie każdego weekendu wraz z rodziną w górach.
Miał już odłożone pieniądze na budowę domu. Problemem było to, że działka pana Zygmunta nie miała prawnie zagwarantowanego dojazdu do drogi publicznej. Prowadząca do niej droga należała do sąsiada, który nie zgadzał się na to, aby inne osoby po niej jeździły.
Pan Zygmunt dowiedział się, że właściciel działki znajdującej się powyżej złożył już do sądu wniosek o ustanowienie służebności drogi koniecznej.
Doszedł do wniosku, że dobrze byłoby połączyć siły, aby szybciej i taniej uzyskać dojazd do swojej działki.
Połączenie spraw o służebność drogi koniecznej
Podstawą prawną do połączenia spraw o służebność drogi koniecznej stanowi art. 219 kodeksu postępowania cywilnego. Daje on sądowi możliwość połączenia kilku oddzielnych spraw toczących się przed nim, w celu ich łącznego rozpoznania lub także rozstrzygnięcia.
Połączenie tych spraw może nastąpić jeżeli są one w związku lub mogły być objęte jednym pozwem. Ustanowienie służebności drogi koniecznej następuje w ramach postępowania nieprocesowego, w którym nie składa się pozwu, lecz wniosek.
Czytaj dalej >>>